Paweł Leszko

Mój Sylwester w Korinku określiłbym tak: nic nie pamiętam, nigdy tego nie zapomnę! Niby tygodniowy wyjazd a wydawało mi się jak by to były 2 dni… ? Co tu dużo mówić, Integra dosłownie przejęła cały hotel i okolicę. Czeskie piwko, smažený sýr, codzienna jazda na stoku (bądź na sztoku, jak kto woli) i niebywały poziom integracji. Legendy nie kłamią, ten wyjazd TRZEBA przeżyć ? A po wyjeździe? Masa wspomnień i jeszcze więcej nowych znajomych. Wtajemniczonych zachęcać nie trzeba, całej reszcie gorrrrrąco polecam!!! ?