Michał Bartoszak

Weekendowy wypad do Berlina na który się zdecydowałem był idealnym pomysłem na grudzień, ledwo wszedłem do autokaru, a tu na starcie powitała mnie wiecznie wesoła ekipa, której dobry nastrój nie opuszczał cały wyjazd jak i również mnie ;D. Niby to tylko 2 dni, a wspominam ten wyjazd już chyba z rok (choć nie do końca wszystko pamiętam :d) Na początek lekkie i przyjemne zwiedzanie stolicy Niemiec, potem elegancki melanż w jednym z berlińskich klubów, gdzie drina gonił kolejny drin, z ekipą która wie jak się bawić;P To jest to czego chciałem na tym wyjeździe! Już nawet nie mówię o tym, że prosto z klubu wylądowałem w Tropical Islands, gdzie wykurowałem się szybciej niż u doktora Lubicza pod kroplówką i szybko kontynuowałem dalszy balet, jednocześnie pluskając się z bardzo „atrakcyjnym towarzystwem :3„. Sercem i wątrobą polecam ten wyjazd wszystkim!