Narty we Włoszech

nartyButokształtny kraj i narty? Włochy – wbrew pozorom –  to nie tylko plaże, pizza i projektanci mody. Dla tych, którzy od spokojnego zwiedzania na piechotę wolą białe szaleństwo swoje podwoje otwierają włoskie Alpy – pełne zaśnieżonych stoków i urokliwych kurortów. Jeśli chodzi o narty, Włochy oferują ogromny wybór – od najbardziej popularnych Dolomitów (gdzie na stokach często śmigają wielcy i znanie współczesnego świata), przez Alpy Wysokie (w których każdy może poczuć się Kordianem na Mont Blanc) aż po Alpy Nadmorskie – mało uczęszczane, a więc idealne dla tych którym znudziły się wytarte szlaki i szukają nowego miejsca, aby sprawdzić swoje narty. Włochy to oferta dla każdego i na każdą kieszeń: nieważne, czy na nartach spędziłeś pół swojego życia, czy po raz pierwszy zapiąłeś je na nogi, i ile gwiazdek lubisz w swoim hotelu – przy tak bogatej ofercie zawsze znajdzie się miejsce akurat dla ciebie. Pogoda zawsze dopisuje jak rzymskie kawiarnie i słońce szczerzy się uśmiechem Mony Lisy przez większość roku, więc na co czekać – tylko pakować swoje narty i Włochy.

marillevaMarilleva to – bez dwóch zdań – perła w koronie włoskich Alp i klejnot Val di Sole, położona na malowniczym stoku i oświetlana promieniami śródziemnomorskiego słońca. Jak mówią mieszkańcy, Marilleva to miejsce gdzie przez cały pobyt można nie ściągać nart z nóg . Prawdziwość tych słów gwarantuje nam to nie tylko bogaty wybór tras, ale również wspaniała infrastruktura która łączy wszystkie atrakcyjne w rejonie Marilleva siecią kolejek i wyciągów. A jeśli nadal mało nam wrażeń, Marilleva ma jeszcze trasy dla amatorów freeride (i adrenaliny, bo zjeżdża się przez gęsto zadrzewiony teren) i snowpark (jeden z największych w Alpach). W zestawie oczywiście są też luksusowe warunki do wypoczynku po ciężkim dniu na stoku – niezależnie od tego, czy definiuje go dla nas sauna i SPA czy hotelowy bar. Marilleva ma w sobie coś dla każdego – i tylko od nas zależy, co w niej odkryjemy

mniamVal di Sole – czyli co powstanie z połączenia śniegu, słońca, ożywczego górskiego powietrza i oszałamiających krajobrazów. Położona w sercu Dolomitów Val di Sole (kotlina słońca) stanowi jedno z największych centrów narciarskich Europy – blisko 300 km samych tras, do tego wszystko na jednym karnecie. A jeśli komuś znudzą się narty i będzie chciał spróbować czegoś innego na śniegu… cóż, mieszkańcy Val di Sole pewnie wymyślili to już dwie dekady temu i wybudowali do tego przynajmniej trzy obiekty. W ofercie Val di Sole znajduje się – m.in. – wspinaczka alpejska, narciarstwo biegowe, snowboard, paralotniarstwo czy konne przejażdżki. Atrakcji na pewno nie zabraknie, a dla zmęczonym Val di Sole pozwala skorzystać można z oferty miejscowych SPA i kąpieli termicznych. Jeżeli po terapii – połączonej z czystym górskim powietrzem, wysiłkiem i słońcem – Val di Sole nie wróci w nasze życie energii i chęci do działania, to chyba już nic nie pomoże.

bg_skiLivigno to – według jego mieszkańców – “miejsce, gdzie zima jest zawsze biała”. I nie są to czcze przechwałki – dzięki specyficznemu klimatowi, śnieg w Livigno rzeczywiście trzyma nawet przez dziewięć miesięcy w roku. Ciężko zresztą uwierzyć, że Livigno jeszcze pięćdziesiąt lat temu było zapominaną osadą – teraz, z wszystkimi hotelami, wyciągami i innymi atrakcjami dla turystów. Livigno jest szczególnie atrakcyjne dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z nartami – stoki są łagodne i wspaniale nasłonecznione, co przekona do nich nawet niedzielnych narciarzy. A dla tych szczególnie nieinteresujących się sportem zawsze zostaje jeszcze jedna atrakcja Livigno –  strefa wolnocłowa, w której włoskie towary nabędziemy po znacznie niższej cenie. Z wyjazdu do Livigno przywiezie coś każdy- nieważne, czy będzie to wyrobiona na stoku kondycja, czy to flakonik perfum lub nawet oryginalna parmeńska szynka.

Integrowiczka w CzechachCzy zimowych atrakcji zawsze trzeba szukać daleko? Jak wszyscy słyszeliśmy o alpejskich kurortach, tak zestawienie Czechy – narty raczej nie brzmi zbyt znajomo. Niesłusznie: Łańcuch Karkonoszy – który zahacza tylko kawałek naszego kraju – na dobre rozwija się właśnie w Czechach, gdzie każdy z nas nartach może poczuć się jak sam Adam Małysz. Jeśli chcemy, nic nie stoi z resztą na przeszkodzie aby pojechać do Harrachova i na samemu zmierzyć się z tamtejszymi stokami – może i nam dopisze mistrzowska forma? Choć za wyniki nikt raczej nie wręczy nam pucharu, nagrodzić możemy się sami – na przykład kufelkiem dobrego, czeskiego piwa lub specjałem lokalnej kuchni (która – wbrew pozorom – nie ogranicza się tylko do nieśmiertelnych knedlików). Blisko, niewielka cena oraz wrażenia godne alpejskich stoków – to wszystko zapewni nam nasz południowy sąsiad Czechy. Narty w dłoń i nie ma co dłużej zwlekać!

Współpraca:

© 2016 Fundacja Integra | Pozycjonowanie - PromoPager.com

Zostaw mi swój mail, a uraczę Cię najlepszymi okazjami Integry oraz kodem rabatowym na 60 zł!